Chwile grozy w Turnieju Czterech Skoczni. Skoczkowie będą latać nad cmentarzem

Dawid Kubacki

Turniej Czterech Skoczni przenosi się do Austrii. Polscy kibice największe nadzieje wiążą z Dawidem Kubackim, który na półmetku rozgrywek zajmuje 3. miejsce w klasyfikacji generalnej całego turnieju.

Uczestnicy konkursu w Insbrucku mogą przeżywać chwile grozy. Widok z obiektu na Bergisel jest po prostu przeszywający. Skoczek z belki startowej widzi przed sobą zeskok, a tuż za nim cmentarz. Żaden śmiałek nie chciałby tam jednak wylądować, mimo że to własnie w stolicy Tyrolu będą ważyły się kluczowe losy całego turnieju.

Po konkursach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen w wyścigu o Złotego Orła na poważnie liczy się już tylko czterech skoczków. Największym faworytem do zwycięstwa pozostaje lider klasyfikacji po dwóch konkursach Ryoyu Kobayashi. Kurs na końcowy triumf reprezentanta Japonii wynosi 1,45.

Jak wyliczyli statystycy sport.de, lider na półmetku stawki triumfował w dziesięciu z ostatnich jedenastu edycji Turnieju Czterech Skoczni. Ostatni raz prowadzenie po niemieckiej części turnieju oddał Anders Jacobsen. Miało to miejsce w sezonie 2012/13.

W gronie ścisłych kandydatów do wygrania całego turnieju znaleźli się Karl Geiger (kurs 3,25) i Dawid Kubacki (12,00). Nowotarżanin w obu konkursach stawał na podium, a do prowadzącego Japończyka traci obecnie 8,5 punktu. Przypomnijmy, że do końca turnieju pozostały jeszcze cztery próby, więc nie jest to strata nie do odrobienia.

– Wiem, jak wygląda klasyfikacja generalna, ale dla mnie najważniejsze jest, by skupiać się na moich skokach, na kolejnych konkursach. Aby oddawać dobre skoki, musisz myśleć o tym, co masz zrobić na skoczni – tylko wtedy możesz liczyć, że to przyniesie czołowe miejsce. To moja strategia na turniej.

– powiedział Dawid Kubacki cytowany przez skokinarciarskie.pl

Grono faworytów niemiecko-austriackich zawodów uzupełnia Marius Lindvik, który niespodziewanie wygrał konkurs Pucharu Świata w Ga-Pa i wyrównał rekord skoczni Grosse-Olympiaschanze. Za końcowe zwycięstwo rewelacyjnego Norwega bukmacherzy płacą 17 PLN za każdą postawioną złotówkę.

Klasyfikacja po dwóch konkursach Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2019/2020:

  1. Ryoyu Kobayashi 587,2
  2. Karl Geiger 580,9
  3. Dawid Kubacki 578,7
  4. Marius Lindvik 568,3 -18.9 2
  5. Stefan Kraft 554,1
  6. Markus Eisenbichler 543,9
  7. Piotr Żyła 543,7
  8. Robert Johansson 542,1
  9. Domen Prevc 540,8
  10. Daiki Ito 540,7

Skocz po bonus

Jeden z wiodących na świecie bukmacherów proponuje fanom skoków narciarskich bonusy wysokich lotów. Bukmacher przyzna ci specjalną premię za każdego Polaka w pierwszej piątce zawodów w danym konkursie.

Premią nagradzane jest tylko pięć pierwszych miejsc w końcowej klasyfikacji każdego konkursu. Jeśli żaden z polskich zawodników nie znajdzie się w pierwszej piątce danego konkursu, bonus nie zostanie przyznany. Nagrody przedstawiają się następująco:

 – 1 miejsce: Bonus 20 PLN;
 – 2 miejsce: Bonus 15 PLN;
 – 3 miejsce: Bonus 12 PLN;
 – 4 miejsce: Bonus 8 PLN;
 – 5 miejsce: Bonus 5 PLN;

Jak łatwo policzyć przy dobrym podmuchu wiatru możesz zgarnąć nawet bonus w kwocie 60 PLN.

Aby zakwalifikować się do otrzymania nagrody wystarczy tylko postawić zakład za minimum 30 PLN po kursie 1,50 na skoki narciarskie. Nie zapomnij zapisać się do tej promocji tutaj.

Link sponsorowany: Baw się bez ryzyka!