Sarri wraca do Neapolu. Polski szlagier w Serie A

Cristiano Ronaldo

To może być polski mecz w Serie A. 21. kolejkę na Półwyspie Apenińskim zakończy spotkanie drużyny Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego z zespołem Wojciecha Szczęsnego.

Juventus i Napoli były w ostatnich latach topowymi drużynami, które między sobą rozstrzygały losy mistrzowskiego tytułu. W obecnych rozgrywkach neapolitańczycy wyraźnie jednak obniżyli loty i stanowią tło dla czołowych drużyn. Pod wodzą Gennaro Gattuso neapolitańczycy przegrali cztery z pięciu ostatnich meczów ligowych, a na zwycięstwo u siebie czekają od 19 października minionego roku. Tak fatalnej serii neapolitański klub nie zanotował od 1998 roku.

“Błękitni” mają ogromny problem z kreowaniem sytuacji bramkowych, a także ich wykorzystywaniem. Dość powiedzieć, że w ekipie z Neapolu jest obecnie tylko jeden zawodnik, który strzelił więcej niż 5 goli – Arkadiusz Milik (ma na koncie 7 bramek).

Prowadzony przez Gattuso zespół traci obecnie do prowadzącej w tabeli Starej Damy 27 punktów. O powtórzeniu sukcesu z ubiegłego roku mogą raczej zapomnieć. Kiepski sezon mogą uratować jedynie dobrymi występami w Pucharze Włoch, gdzie w miniony wtorek ekipa Arkadiusza Milika oraz Piotra Zielińskiego przypieczętowała sobie awans do półfinału tych rozgrywek.

– Graliśmy z pragnieniem, charakterem i właściwym duchem, pokazując prawdziwą zawziętość, czego do tej pory nam brakowało. Teraz oczywiście musimy to utrzymać, aby piąć się w górę tabeli – powiedział po wyeliminowaniu Lazio nowy trener Napoli, który na ławce trenerskiej zastąpił Carlo Ancelottiego.

Cristiano Ronaldo rozmawia ze swoim szkoleniowcem Maurizio Sarri / Fot. TT.se

Lider Serie A nie zamierza jednak lekceważyć znajdującego się w kryzysie rywala. – Nie możemy patrzeć na ich pozycję w tabeli. Mają silną drużynę. Przechodzą trudny okres, ale mają dobrych zawodników – podkreślił Maurizzio Sarri.

Starcie na Stadio San Paolo będzie miało dla niego szczególne znaczenie. Szkoleniowiec Juventusu po raz pierwszy od 2018 roku zawita do Neapolu. Może to być niego powrót sentymentalny, ponieważ prowadził ten klub przez 3 lata zanim przyjął ofertę z Chelsea.

– To będzie niezwykle trudny mecz, emocjonalnie będzie on dla mnie szczególnie wyjątkowy. Moja relacje z Napoli oraz tym miastem były zawsze silne – dodał 61-letni Włoch, który mógł stanąć naprzeciw neapolitańczykom już na początku sezonu, ale wówczas opuścił ligową potyczkę z powodu zapalenia płuc. W sierpniowej konfrontacji górą okazali się turyńczycy, którzy wygrali 4:3. Poniżej możesz zobaczyć skrót z tego meczu.

Niedzielnym szlagierem mistrzowie Włoch zakończą dwutygodniowy maraton, w trakcie którego rozegrają łącznie pięć spotkań. Mimo napiętego terminarza, Bianconeri wygrali ligowe potyczki z Romą oraz Parmą, a także wyeliminowali z Pucharu Włoch Udinese oraz Romę.

Proponowane rynki

To powinien być zacięty mecz, ale spodziewamy się zwycięstwa gości (kurs 2,07). Formą imponuje szczególnie Cristiano Ronaldo, który wpisywał się na listę strzelców w ostatnich siedmiu meczach (strzelił w nich łącznie 12 goli). Bukmacherzy wycenili jego gol na 1,85 PLN za każdą postawioną złotówkę, co uważamy za świetną okazję. Warto również postawić na to, że Juve wygra wyścig o drugą bramkę po kursie 2,18.

Link sponsorowany: Baw się bez ryzyka!

Fot. TT.se