Liga Europy – finałowy bój. Rangers – Legia: zapowiedź i najlepsze kursy

Na naszym oczach decydują się tegoroczne losy jedynego polskiego klubu w tejedycji Ligi Europy UEFA. Rangers FC czy Legia Warszawa? Kto w czwartkowy wieczór będziesz się cieszył z awansu do fazy grupowej europejskich pucharów i wciąż pozostanie w grze podczas jesiennych wieczorów? Jak w meczu u siebie ustawi drużynę Steven Gerrard, a jaką taktykę zastosuje Aleksandar Vukovic? I kto okaże się skuteczniejszy? Na odpowiedź czeka jeszcze jedno ważne pytanie – kto zagra w ataku „Wojskowych”: nieskuteczny ostatnio Kulenovic czy wreszcie „odblokowany” Niezgoda?

Obie drużyny w weekend wygrały swoje ligowe, wyjazdowe mecze jedną bramką i obie oszczędzały podstawowych zawodników. Z obozu Rangers dochodzą wieści, że w rewanżu może nie zagrać ich zabójczy duet Ojo – Morelos. Pierwszy jest kontuzjowany, a drugi bardzo blisko przenosin do AC Milan. Gdyby to okazało się prawdą, znacznie zwiększyłoby szanse awansu Legii, które na obecną chwilę wynoszą nie więcej niż 33%. Najlepszy kurs na awans gości to w tej chwili 3,05. Awansu gospodarzy do fazy grupowej Ligi Europy to kurs 1,35. Warszawianie powinni wystąpić w najmocniejszym składzie, czyli takim jakim zaprezentowali się przy Łazienkowskiej tydzień temu. Wydaje się również, że saga z Carlitosem powoli dobiega końca, a napastnik pomijany sukcesywnie przez trenera znajdzie miejsce w jednej z lig na Bliskim Wschodzie.

Jeśli chodzi o samo spotkanie na 50 tysięcznym Ibrox Stadium w Glasgow, oczywistym faworytem są „The Gers”. Kurs na Rangers to zaledwie 1,47. Za „Legionistów” można dostać aż 7-krotność postawionej stawki. Pewnie nie odważylibyśmy się postawić na „czyste” zwycięstwo Legii, ale już handicap +1 bramki na polski klub wygląda więcej niż przyzwoicie. Jeśli goście wygrają lub zremisują stawkę mnożyć się będzie przez 2,80.

Równie wysoko prezentują się kursy na „obie drużyny strzelą – tak”. W przypadku co najmniej jednej bramki strzelonej przez każdy z zespołów gracz trafia kurs 2,35. Podobnie rzecz ma się z zakładami na „overy”.  „Powyżej 2,5  bramki w meczu” to kurs 2,25, a jak wiemy gol Legii przynajmniej w teorii powinien otworzyć worek z bramkami, bo gospodarze muszą odpowiedzieć dwiema, aby marzyć o fazie grupowej Ligi Europy. 

Jeśli w meczu nie zagra Alfredo Morelos, wtedy w pierwszym składzie najpewniej wybiegnie legenda brytyjskich boisk – Jermaine Defoe. 36-letni Anglik, strzelec już 3 goli w tym sezonie ligowym wyceniany jest po najlepszym kursie 2,15 do zdobycia kolejnej, tym razem pucharowej. Patrząc natomiast na piłkarzy Wicemistrza Polski, zarówno Niezgoda, jak i Kulenovic notowani są po kursach oscylujących w okolicy współczynnika 5,00.

Z pozostałych popularnych zakładów ciekawie prezentują się: remis do przerwy (kurs 2,30), rzut karny w meczu (kurs 3,50) czy chociażby gol w obu połowach spotkania (kurs 1,90).

Legii i wszystkim graczom typującym ten mecz życzymy wszelkiego powodzenia!

Link sponsorowany:

Baw się bez ryzyka!

Fot. tt.se