Liga Europy. Kolejny etap kwalifikacji dla polskich drużyn. Zapowiedzi i najlepsze kursy

Co prawda już tylko w Lidze Europy, ale wciąż możemy śledzić losy trójki polskich drużyn w kwalifikacjach europejskich pucharów w piłce nożnej. Co więcej, wszyscy nasi reprezentanci w czwartkowy wieczór swoje mecze rozegrają jako gospodarze. I tak: o 19 w Gdańsku, Lechia podejmie Brondby, o 20 w Gliwicach, Piast zmierzy się z Rygą FC, a o 21 w Warszawie, Legia gościć będzie KuPS.

Dla Lechii Gdańsk będzie to dopiero pierwszy mecz w Europie w tym sezonie. Klub z Wybrzeża jako zdobywca Pucharu Polski zaczyna kwalifikację jedną rundę później niż inne polskie drużyny. Nie oznacza to jednak, że Gdańszczanie nie grali jeszcze meczu o stawkę. Wręcz przeciwnie. Lechia zdążyła już nawet zdobyć Superpuchar Polski, pokonując Piast Gliwice w stosunku 3:1. W meczu z trzecim w poprzednim sezonie w lidze Brondby ciężko wskazać faworyta. Drużyna z Kopenhagi na pewno ma ogromne doświadczenie w europejskich pucharach będąc „etatowym” przedstawicielem swojego kraju w rozgrywkach europejskich. Czy jednak liga duńska jest o wiele lepsza od Ekstraklasy? Śmiemy wątpić, a do tego na konto polskiego zespołu należy dodać przewagę własnego boiska. Kursy na mecz w Gdańsku rozkładają się następująco: zwycięstwo Lechii to kurs 2,35, remis szacowany jest na 3,30, zaś wygrana Brondby to 2,85. Nam ciekawą opcją wydaje się zakład „obie drużyny strzelą – tak” po najlepszym kursie 1,75. Pamiętajmy, że goście w przodzie mają Kamila Wilczka, który „co i rusz” wybierany jest do najlepszej jedenastki ligi duńskiej. Jeśli chodzi o awans do następnej rundy to tutaj zdecydowanie bukmacherzy faworyzują Brondby. Najlepszy kurs na zespół z Kopenhagi to 1,43, przy współczynniku aż 2,65 na Lechię.

Po odpadnięciu z kwalifikacji Ligi Mistrzów w dwumeczu z BATE Borysów, Piast Gliwice ścieżką mistrzowską zmierza do grupy Ligi Europy. Na początek rywal niezbyt wymagający, bo łotewska FC Ryga. Polskim klubom, przynajmniej do tej pory, zespoły z Łotwy nie sprawiały trudności i nie inaczej powinno być tym razem. Awans do kolejnej fazy Mistrza Polski to kurs 1,48, Mistrz Łotwy grający dalej to 2,50. Jeśli zaś chodzi o spotkanie rozgrywane przy Okrzei w Gliwicach – 1,55 to najlepszy kurs na Piast, a wygrana Rygi to prawie 6-krotność postawionej stawki. Nam podoba się opcja „powyżej 2,5 bramki” po bardzo atrakcyjnym kursie 2,15.

Późnym wieczorem, niejako na deser, na boisko wybiegną piłkarze warszawskiej Legii. „Wojskowych” los skojarzył z 3-cim w obecnym sezonie (liga trwa od maja) fińskim zespołem Kuopion Palloseura, w skrócie KuPS. Po kolejnym kiepskim otwarciu sezonu, nikt wśród kibiców drużyny z Łazienkowskiej nie wyobraża sobie wyniku innego niż zwycięstwo przy zdecydowanej poprawie stylu gry. Najlepszy kurs na awans Legii dalej to zaledwie 1,25. Zespół z Kuopio wyceniany jest na kurs 3,60. Czwartkowy mecz zaś to kursy: 1,32 na Legię, 5,00 na remis i prawie 9,00 na KuPS. Dla nas ciekawie wyglądają zakłady na handicap (0-1) po kursie 1,85 na Warszawian oraz typ „gospodarze strzelą w obu połowach spotkania”, na co znaleźć możemy kurs 2,05.

Łącząc zwycięstwa wszystkich trzech polskich drużyn wyjdzie nam naprawdę ciekawy akumulator. Wygrana Lechii, Piasta i Legii na jednym kuponie to kurs aż 4,80, a więc niemal 5-krotność postawionej przez nas stawki. Powodzenia!

Link sponsorowany:

Baw się bez ryzyka!

Fot. tt.se