Finał kwalifikacji Ligi Europy, czyli Legia – Rangers. Zapowiedź i najlepsze kursy

Przed nami ostatnia runda kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Europy. W grze po stronie Ekstraklasy pozostała tylko warszawska Legia. Przeciwnikiem „Wojskowych” nie byle kto, bo szkockie Rangers. Zespół z Glasgow, prowadzony przez legendę Liverpoolu, Stevena Gerrarda, zanotował niesamowite wejście w sezon. Najpierw efektowna wygrana w dwumeczu z gibraltarskim St. Joseph 10:0, w międzyczasie zwycięstwo w meczu towarzyskim z Marsylią 4:0, potem świetny start ligi z bilansem 2 zwycięstwa w 2 spotkaniach i wynikiem 8:2 w bramkach, następnie kolejny pogrom w lidze Europy, tym razem zafundowany Duńczykom z Midtjylland 7:3 w ogólnym rozrachunku, a na koniec wygrana 3:0 w Pucharze Ligi w całkowicie rezerwowym składzie. Nie ma chyba kibica Legii, na którym wyniki te nie robiłyby wrażenia. Prawdziwymi gwiazdami z przodu są Ojo i Morelos. To wyłączenie ich z gry będzie największym wyzwaniem obrońców gospodarzy. W zespole Rangers liczyć można także na 36-letniego Jermaine Defoe, który skompletował hattrick w ligowym meczu przeciwko Hibernians.

W czwartek przy Łazienkowskiej szykuje się komplet kibiców. W pierwszych godzinach otwartej sprzedaży biletów obciążenia nie wytrzymywały serwery oficjalnej strony Legii. Fani z Glasgow też zapowiedzieli się w komplecie na swój sektor. Ma ich przyjechać do Warszawy około 1700. Co zatem obejrzą kibice zgromadzeni na stadionie? Czy mecz zdominuje ofensywny styl Rangers, czy gra na zero z tyłu Legii? Ostatnie 5 meczów „The Gers” to 5 „overów”, czyli wyników powyżej 2,5 bramki w meczu, zaś 7 ostatnich spotkań „Legionistów” (we wszystkich rozgrywkach) to 7 „underów” (poniżej 2,5 bramki). Według bukmacherów łatwiej jest przeszkadzać  i narzucić defensywny styl. Najlepszy kurs na „poniżej 2,5 bramki” to 1,65, podczas gdy opcja „powyżej 2,5 bramki” to aż 2,25. W takim okolicznościach skłanialibyśmy się ku temu drugiemu rozwiązaniu.

Jeśli przyjrzymy się kursom meczu, to na otwarciu Legia była minimalnym faworytem, po 2,40, ale z czasem kursy na Rangers zaczęły znacznie spadać wraz ze stawkami ludzi grającym na gości. Na tę chwilę najlepszy kurs na zespół z Glasgow to 2,35, a gospodarze wyceniani są już na kurs powyżej 3,00. Wiara w Rangers, bądź brak wiary w Legię odwrócił kursy w tym wypadku na przestrzeni kilku dni. Najważniejszy w kwalifikacjach Ligi Europy jest jednak awans. Tutaj naturalnie również zespół Rangers jest faworytem. Najlepszy kurs na awans „The Gers” wynosi 1,40. Awans Legii wyceniany jest na kurs 2,85. Skoro „powyżej 2,5 bramki” szacowane jest na dość wysoki kurs, interesująco wysoko musi się prezentować również kurs na „obie drużyny strzelą – tak”. W tym wypadku współczynnik to 1,90 i bardzo nam się ta opcja podoba.

Z innych dodatkowych zakładów i kursów na nie, na pewno warte uwagi mogą być: „rzut karny – tak” (kurs 3,45), „gol w obu połowach” (kurs 1,97) oraz „powyżej 1,5 bramki – 1. połowa” (najlepszy kurs 3,20). Legii oraz wszystkim typom na to spotkanie życzymy powodzenia!

Link sponsorowany:

Baw się bez ryzyka!

Fot. tt.se