Dania – Kazachstan. Oceniamy szanse!

Dania - Kazachstan

Spotkanie Danii z Kazachstanem w „polskiej grupie” odpowie na pytanie, czy gospodarze zamierzają włączyć się do walki o awans na Mistrzostwa Świata w Rosji. O ile przedostatnie miejsce w tabeli Kazachstanu nie jest aż tak szokujące, o tyle słaba postawa Duńczyków może dziwić.
Dania ma za sobą koszmarną ostatnią przerwę reprezentacyjną. Skandynawowie rozegrali dwa spotkania – z Polską na wyjeździe i Czarnogórą u siebie – i w obu okazała się gorsza. W pierwszej połowie meczu w Warszawie Duńczycy praktycznie nie istnieli, dali sobie wbić dwa gole Robertowi Lewandowskiemu (trzeciego strzelił zaraz po przerwie) i tylko zryw w drugiej połowie pozwolił im zakończyć spotkanie z przyzwoitym wynikiem. Tak słabe rezultaty dziwią, szczególnie jeżeli spojrzymy na nazwiska, jakimi mogą pochwalić się Duńczycy: na bramce mistrz Anglii Kasper Schmeichel, w obronie niezwykle perspektywiczny Andreas Christensen, na skrzydle szybki i zadziorny Viktor Fischer, a na „dziesiątce” mózg Tottenhamu – Christian Eriksen. Stare piłkarskie porzekadło głosi, że „nazwiska nie grają” i idealnym przykładem tej teorii jest właśnie reprezentacja Danii.
Inaczej sytuacja ma się w reprezentacji Kazachstanu, gdzie nie ma głośnych nazwisk, ale jest kolektyw. Zespół jest zgrany i ma jasny plan gry, który realizuje w każdym meczu. Kazachowie nie odpuszczają żadnemu rywalowi, często prezentując agresywny styl i angażując się w ostrą grę. Boleśnie (dosłownie i w przenośni) przekonali się o tym Polacy, którzy zostali poobijani w ostatecznie remisowanym 2:2 meczu. Do cennego punktu wywalczonego z biało-czerwonymi, Kazachowie dorzucili jeszcze jedno „oczko” z meczu z Rumunią. Spotkaniem odstającym od pozostałych jest gładka porażka 0:5 na wyjeździe z Czarnogórą.
Mecz z Kazachstanem będzie prawdziwym testem dla Duńczyków, którzy po dwóch kolejnych przegranych po prostu muszą wygrać i zacząć wspinać się w grupowej tabeli.

link sponsorowany:

Podkręć emocje, bez ryzyka