Anglia – Szkocja. Bez kontuzjowanego Harry’ego Kane’a.

Anglia – Szkocja. Bez kontuzjowanego Harry’ego Kane’a.

Derby Wielkiej Brytanii na Wembley zapowiadają się na jedno z najciekawszych spotkań czwartej kolejki eliminacji do Mistrzostw Świata 2018 – w końcu zmierzą się ze sobą dwie najstarsze drużyny narodowe na świecie! Poza piłkarskimi emocjami, spotkanie to ma także „polityczny” smaczek. Oba zespoły chcą zagrać z emblematem maku na koszulkach, który jest symbolem poległych członków brytyjskich sił zbrojnych. Jeżeli tak się stanie, ekipy naruszą prawo FIFA, które stanowi o bezwzględnym zakazie eksponowania jakichkolwiek odniesień politycznych na meczowych trykotach.
Anglicy w ostatnich latach nie zwykli przegrywać w eliminacjach (co innego w turniejach finałowych) i teraz jest podobnie. W eliminacjach do rosyjskiego mundialu pokonali oni Słowację i Maltę, a także zremisowali na wyjeździe ze Słowenią. Warto zaznaczyć, że żaden grupowy rywal nie potrafił dotychczas pokonać golkipera Synów Albionu. Tak dobra forma w defensywie rekompensuje problemy w ataku, który jak na razie nie zachwyca – reprezentacja Anglii w trzech meczach strzeliła tylko trzy bramki. A żeby tego było mało, w najbliższym starciu na szpicy zabraknie kontuzjowanego Harry’ego Kane’a.
Szkoci do „wyspiarskiego starcia” podchodzą w mieszanych nastrojach. Co prawda reprezentacji udało się zdobyć cztery punkty, jednak patrząc na klasę rywali, wynik ten mógł być zdecydowanie lepszy. Szkocja rozpoczęła eliminacje od pewnego zwycięstwa 5:1 nad Maltą, a następnie przyszedł remis z Litwą i bolesna lekcja futbolu od Słowacji, zakończona porażką 0:3 na wyjeździe.
Do piątkowego meczu w roli zdecydowanego faworyta podejdzie drużyna narodowa Anglii, która przed własną publicznością rzadko zawodzi. Choć Szkocja potrzebuje punktów, to nie ma zbyt wielu argumentów, by nawiązać wyrównaną walkę z Synami Albionu.

link sponsorowany:

300 powodów do szczęścia